Artykuł

Dlaczego sezony baseballowe 162 gry są długie?

najwyższy-lider-limit'>

W tym tygodniu Major League Baseball opublikował harmonogram na sezon 2015. Być może zauważyłeś, że zaczyna się później i kończy później niż w poprzednich sezonach – ale każda drużyna nadal rozgrywa 162 mecze, tak jak to robiło przez dziesięciolecia. Ale jak MLB dotarł do tak pozornie arbitralnej liczby?

Zacznijmy w 1920 roku. Przedtem był baseball, ale wtedy obie ligi narodowe i amerykańskie ustaliły długość sezonu, która miałaby trwać przez ponad 40 lat. Wtedy była to prosta matematyka: dwie ligi po osiem drużyn w każdej – nie było jeszcze dywizji – co oznaczało, że każda drużyna miała siedmiu rywali. Przez kilka lat drużyny grały ze swoimi rywalami 20 razy w sezonie 140 meczów. W 1920 roku liczba ta została rozszerzona do 22 meczów przeciwko każdemu z siedmiu rywali, 11 u siebie i 11 na wyjeździe, co dało sezon 154 meczów.

Wtedy ligi zaczęły się rozszerzać. W 1961 roku Liga Amerykańska dodała Los Angeles Angels i Washington Senators. W następnym roku National League powitała New York Mets i Houston Colt .45. „Po pierwszym rozszerzeniu każda drużyna miała dziewięciu rywali zamiast siedmiu, a sezon 154 meczów był kiepską matematyką”, wyjaśnia oficjalny historyk MLB, John Thorn. Rozegranie 22 meczów z każdym rywalem wymagałoby sezonu 198 meczów, więc MLB zdecydowało się na 18 meczów na rywala dla dziewięciu rywali, co daje w sumie 162 mecze.

jaka jest różnica między koroną a tiarą?

(Thorn wyjaśnia, że ​​tak, w 1961 roku, po tym, jak AL rozszerzyło się, ale NL nie, ligi rozgrywały sezony o różnej długości. „Oboje zawodnicy World Series rozpoczęli swoje regularne sezony 11 kwietnia i zakończyli 1 października”, mówi. „NL miała więcej dni wolnych.”)

Od tego czasu sezon miał 162 mecze, ale utrzymanie go tam wymagało trochę pracy. „Nawet przy kolejnych rozszerzeniach 162 stało się de facto standardem i trzeba było coraz bardziej komplikować arytmetykę, aby to zadziałało” – mówi Thorn. „Więc, kiedy przeszliśmy do dwóch dywizji 6-drużynowych [na ligę] w 1969 r. – myślę, że genialnym – rozwiązaniem było rozegranie większej liczby meczów przeciwko drużynom z twojej ligi, co pozwoliło ci zachować 162-meczowy sezon”.

Dodanie trzeciej ligi w każdej lidze w 1994 r., wprowadzenie gry międzyligowej w 1997 r., ostateczne rozszerzenie do 30 drużyn w 1998 r. i, ostatnio, przegrupowanie lig, które wymagało ciągłych rozgrywek międzyligowych w zeszłym sezonie, sprawiło, że coraz częściej skomplikowany harmonogram, a mimo to sezon ma 162 mecze.

Obecnie zespoły rozgrywają 76 pojedynków z rywalami z dywizji, 66 z drużynami spoza ligi i 20 meczów międzyligowych – czyli 162 mecze. Działa, ale wydaje się trochę losowy. Powodem, dla którego harmonogram pozostał na 162 meczach, jest w dużej mierze to, że zmiana byłaby tak trudna.



„Nikt nie chce rezygnować z randek w domu” – mówi Thorn. „Więc gdybyśmy poszli na 158 meczów, każda drużyna musiałaby zrezygnować z dwóch spotkań u siebie i to jest dochód”. Tymczasem dłuższy sezon oznaczałby zakończenie jeszcze później w roku niż pod koniec października/na początku listopada w World Series. I jeśli drużyny nie zgodzą się grać w cieplejszym, neutralnym miejscu (co jest mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę potencjalny cios w sprzedaży biletów), może to skutkować poważnymi chłodami podczas meczów o mistrzostwo.

piosenki o dostawie powietrza wszystko z miłości

Nie tylko biurokratyczne zawiłości utrzymywały spójną długość sezonu (chociaż próba wyobrażenia sobie Stowarzyszenia Graczy MLB i właścicieli drużyn, którzy doszli do porozumienia, aby kiedykolwiek dodać lub odjąć pojedynczą grę, jest prawdopodobnie wystarczającym wyjaśnieniem). Baseball to przecież gra sentymentalistów. „Baseball to religia”, mówi Thorn. „Staje się jedenastym przykazaniem: 162 gry”.