Artykuł

Lady Death: Ludmiła Pawliczenko, największa kobieta-snajperka wszech czasów

najwyższy-lider-limit'>

Dla Ludmiły Pawliczenko zabijanie nazistów nie było skomplikowane. „Jedyne uczucie, jakie mam, to wielka satysfakcja, jaką odczuwa myśliwy, który zabił drapieżną bestię” – powiedziała kiedyś o swojej pracy.

Ale Pavlichenko nie była byle kim żołnierzem: była najbardziej utytułowaną kobietą-snajperką w historii i jedną z najbardziej utytułowanych snajperek, kropka. Jako członek Armii Radzieckiej podczas II wojny światowej zabiła 309 nazistów, zyskując przydomek „Lady Death”. Stała się także osobą publiczną, która koncertowała w Ameryce Północnej i Wielkiej Brytanii, zaprzyjaźniła się z Eleanor Roosevelt i szczerze mówiła o równości płci – zwłaszcza gdy miała dość amerykańskich reporterów.

Pavlichenko urodził się w 1916 roku w Białej Cerkwi, wsi niedaleko Kijowa na Ukrainie, będącej wówczas częścią Imperium Rosyjskiego. Jako dziewczyna była hałaśliwa i rywalizująca. Jako nastolatka przeprowadziła się z rodzicami – pracownikiem rządowym i nauczycielem – do Kijowa. Po usłyszeniu, jak syn sąsiada chwali się swoimi umiejętnościami strzeleckimi, dołączyła do lokalnego klubu strzeleckiego. „Postanowiłam pokazać, że dziewczyna poradzi sobie równie dobrze [jak on]” — wyjaśniła później. – Więc dużo ćwiczyłem.

Oprócz bycia amatorskim strzelcem wyborowym, nastoletni Pavlichenko pracował w fabryce broni. W wieku około 16 lat wyszła za lekarza i urodziła syna Rostisława, ale małżeństwo było krótkotrwałe. Następnie od 1937 roku studiowała historię na Uniwersytecie Kijowskim, jednocześnie zapisując się do bocznej szkoły snajperskiej.

najlepsze komedie wszechczasów

Kiedy wojska niemieckie zaatakowały Związek Radziecki w 1941 roku, Pavlichenko poczuł się wezwany do działania. Opuściła szkołę, mając nadzieję na ochotnika do 25. Dywizji Strzelców Armii Czerwonej.

Jedyny problem? Była kobietą. W tym czasie kobiety w sowieckiej armii były w dużej mierze zdegradowane do ról wspierających, a nie bojowych [PDF].

Przywódcy armii początkowo chcieli, aby Pawliczenko został pielęgniarzem. Po kilku prośbach u rejestratora mogła dołączyć jako snajper ze względu na jej szkolenie. Jednak brak broni oznaczał, że na początku pomagała kopać okopy. W swoich wspomnieniach napisała: „Bardzo frustrowało mnie obserwowanie przebiegu bitwy z jednym granatem w ręku”. W końcu kolega zraniony odłamkiem pocisku przekazał swój karabin Pawliczenko, gdy był zbyt ranny, by go użyć. Kilka tygodni później zastrzeliła dwóch rumuńskich żołnierzy ćwierć mili dalej, co posłużyło jako „chrzest bojowy”, jak napisała później, i doprowadziło do tego, że jej towarzysze zaakceptowali ją jako pełnoprawnego snajpera.



prace, które już nie istnieją

Ludmiła Pawliczenko w 1942 roku Ozerksy/AFP/Getty Images

Pavlichenko stała się jedną z ponad 2000 kobiet sowieckich strzelców wyborowych, które ostatecznie walczyły w II wojnie światowej (chociaż kobiety-żołnierze nadal stanowiły zaledwie 2 procent całkowitej liczby Armii Czerwonej). Pawliczenko zabił setki wrogich bojowników w Odessie, Mołdawii i Sewastopolu. „Kosimy hitlerowców jak dojrzałe ziarno” – powiedziała później. W końcu awansowana na sierżanta i porucznika spędziła miesiące w bitwach, zabijając zwiadowców, oficerów i co najmniej 36 wrogich snajperów z Niemiec i innych krajów Osi.

Pavlichenko była tak zdeterminowana, że ​​nawet szok pocisku i liczne rany od ognia wroga jej nie odstraszyły. Podobnie jak łapówki: gdy niemieccy żołnierze dowiedzieli się o jej zdolnościach strzeleckich, próbowali zwrócić ją przeciwko ojczyźnie, oferując czekoladę i obietnicę stopnia oficerskiego w armii niemieckiej. Kiedy nie dała się na to nabrać, Niemcy zagrozili, że rozerwą ją na 309 kawałków, co stanowi jej liczbę potwierdzonych zabójstw. Propozycja podobno ją ucieszyła, ponieważ oznaczała, że ​​jej wynik był powszechnie znany – jednak jej postanowienie nie zachwiało się.

Ale po tym, jak latem 1942 r. odłamki uderzyły Pavlichenko w twarz, przywódcy Armii Czerwonej wycofali ją z walki i wyznaczyli do szkolenia początkujących snajperów. Otrzymała też inną rolę: propagandzistkę wojenną.

Pod koniec 1942 r. Pavlichenko udał się do Stanów Zjednoczonych, aby uzyskać wsparcie dla wysłania większej liczby amerykańskich żołnierzy do Europy. Jednym z jej pierwszych przystanków był Biały Dom, który odwiedziła jako pierwsza obywatelka ZSRR. Spotkała się z prezydentem Franklinem Rooseveltem i Eleanor Roosevelt, a snajper i pierwsza dama się połączyły: Eleanor Roosevelt zaprosiła Pavlichenko na wycieczkę po kraju, aby opowiedzieć o swoich doświadczeniach w walce.

Przemawiając przez tłumacza do tłumów, które czasem wzbierały do ​​tysięcy, Pavlichenko opowiadała o swoim dzieciństwie i triumfach jako snajper. „Mam 25 lat i do tej pory zabiłam 309 faszystowskich okupantów” – powiedziała podobno pewnej grupie w Chicago. „Nie sądzicie panowie, że zbyt długo chowaliście się za moimi plecami?”

Prasa amerykańska miała jednak problem z potraktowaniem Pawliczenko poważnie. Opisali ją jako „Dziewczynę Snajperkę” i skupili na jej wyglądzie fizycznym, dyskredytując jej obszerny zielony mundur wojskowy i minimalny makijaż. Zamiast pytać o jej umiejętności posługiwania się karabinem, dziennikarze wypytywali ją o lakier do paznokci, fryzury i czy sowieckie żołnierze mogą nosić makijaż podczas bitwy. „Nie ma zakazu” – odpowiedziała. „Ale kto ma czas pomyśleć o jej błyszczącym nosie, kiedy toczy się bitwa?”

Pavlichenko wkrótce zmęczył się pytaniami. Jak wyjaśniła jednemu z ankieterów:

„Jestem zdumiona, jakie pytania zadają mi korespondentki prasowe w Waszyngtonie. Czy oni nie wiedzą, że jest wojna? Zadawali mi głupie pytania, takie jak czy używam pudru, różu i lakieru do paznokci i czy kręcę włosy? Jeden z reporterów skrytykował nawet długość spódnicy mojego munduru, mówiąc, że w Ameryce kobiety noszą krótsze spódnice, a poza moim mundurem sprawia, że ​​wyglądam grubo. To mnie rozzłościło. Z honorem noszę mundur. Ma na sobie Order Lenina. W bitwie został pokryty krwią. Widać wyraźnie, że w przypadku amerykańskich kobiet ważne jest, czy pod mundurem noszą jedwabną bieliznę. Co oznacza ten mundur, muszą się jeszcze nauczyć.

Porównując równouprawnienie płci w USA i Związku Radzieckim, powiedziała także tłumom: „Teraz [w USA] postrzega się mnie trochę jako ciekawostkę, temat nagłówków gazet, anegdot. W Związku Radzieckim postrzega się mnie jako obywatela, bojownika, żołnierza mojego kraju”.

Pavlichenko ostatecznie wrócił do Związku Radzieckiego, aby kontynuować szkolenie innych snajperów, po innych przerwach w rozgłosie w Kanadzie i Wielkiej Brytanii. Pomimo stosunkowo uprzywilejowanej pozycji bohaterki, zmagała się z trwałymi skutkami swoich obrażeń i osobistych demonów: alkoholizmu, tego, co dziś moglibyśmy nazwać zespołem stresu pourazowego, oraz wspomnień o romantycznym partnerze, który zginął na froncie. , w jej ramionach, na początku 1942 roku.

piosenki o Władcy Pierścieni

Po zakończeniu wojny Pavlichenko ukończyła studia historyczne na Uniwersytecie Kijowskim i pracowała jako historyk marynarki wojennej ZSRR. W 1957 roku ponownie spotkała się z Eleanor Roosevelt, kiedy była pierwsza dama odwiedziła Moskwę i zatrzymała się w mieszkaniu Pavlichenko. Podczas gdy para była początkowo zarezerwowana w obecności sowieckiego opiekuna, Pavlichenko wkrótce znalazł wymówkę, by wciągnąć Roosevelta do innego pokoju. Podobno zarzuciła ramiona wokół byłej pierwszej damy, podczas gdy para wspominała swoje doświadczenia 15 lat wcześniej.

Pavlichenko zmarła w Moskwie w 1974 roku w wieku 58 lat. Związek Radziecki uhonorował ją licznymi medalami i dwoma znaczkami pocztowymi. Wspólny film fabularny ukraińsko-rosyjski,Bitwa o Sewastopol, powstało o niej w 2015 roku, a jej wspomnienia,Lady Death: Pamiętniki snajpera Stalina, został po raz pierwszy opublikowany w języku angielskim na początku tego roku. Pavlichenko żyje także w piosence Woody'ego Guthrie z 1942 roku „Miss Pavlichenko”. Zawiera teksty:

Panna Pavlichenko jest dobrze znana sławie
Rosja to twój kraj, walka to twoja gra
Świat zawsze będzie cię kochał na zawsze,
300 nazistów padło od twojej broni
.