Artykuł

W jaki sposób salony na Starym Zachodzie zamykały swoje drzwi na noc?

najwyższy-lider-limit'>

Jeśli Hollywood czegoś nas nauczyło, to tego, że wszechobecne wodopoje, które zaśmiecały zakurzone szlaki przemierzane przez spragnionych kowbojów, którzy krążyli wokół tych psiaków na Starym Zachodzie, wszystkie były wyposażone w „nietoperzowe” drzwi (technicznie zwane „drzwiami do kawiarni”) wiszące w wejście. Ale jak, u licha, barman mógłby chronić swoje środki do życia po godzinach, mając tak małą barierę między zapasem wody przeciwpożarowej a światem zewnętrznym?

Drzwi do kawiarni były właściwie praktyczne z wielu powodów. Pozwalali na wentylację w małym pomieszczeniu wypełnionym ludźmi palącymi cygara i skręcone w domu papierosy. Zawiasy dwukierunkowe były przydatne dla kowbojów, którzy zarówno wchodzili, jak i wychodzili z ciężkimi sakwami ​​(w przeciwieństwie do samochodów, konie nie są wyposażone w zamykane pojemniki do przechowywania z tyłu i zawsze istniało niebezpieczeństwo, że jakiś nisko położony sidewinder ukradnie cię, gdy ty byli w środku, wkładając drinka). A te skrócone drzwi chroniły „porządnych” przechodniów idących do kościoła przed oglądaniem alkoholu, hazardu i plucia (spluwaczki były wtedy tak powszechne, jak później popielniczki), które dzieją się w środku.

Jak pisze w swojej książce Ronald M. JamesVirginia City: Sekrety zachodniej przeszłości, większość salonów faktycznie nie miała tych drzwi. Poza niektórymi częściami kraju jest zbyt zimno w zimie i zbyt wietrznie w lecie, aby były one opłacalne. Ale dla salonów, które je miały, drzwi kawiarni były w rzeczywistości drugorzędną barierą; budynki były tradycyjnie wyposażone w standardowy zestaw pełnych drzwi w zewnętrznej części wejścia. Po otwarciu leżały płasko po obu stronach budynku w godzinach pracy, ale mogły zostać zamknięte (i w razie potrzeby na kłódkę) podczas niepogody lub gdy budynek był bez nadzoru. Podczas gdy wiele kopalń w miejscach takich jak Virginia City w stanie Nevada pozostawało otwartych 24 godziny na dobę, gazety z tamtych czasów nawiązywały do ​​faktu, że salony faktycznie zamykano we wczesnych godzinach porannych, co sprawiało, że zamki były konieczne.

Jeśli chodzi o hollywoodzkie przedstawienie drzwi saloonu, scenografowie dla westernów zmniejszyli drzwi skrzydłowe niż te, które są zwykle używane w prawdziwym życiu – prawdopodobnie po to, aby bohaterowie tacy jak John Wayne lub Gary Cooper wyglądali na większych i znacznie bardziej imponujących, gdy wpadną do środka. pokój w poszukiwaniu żółtobrzusznego szczura bagiennego, który zastrzelił ich tatę.